EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI – Z DWULATKIEM W MUZEUM

Do zwiedzania muzeów staramy się podchodzić podobnie, jak do reszty naszych podróży: wszystko się da, trzeba się tylko dobrze przygotować. Odkąd Jaś jest na świecie wciąż udaje mi się być na bieżąco z tym, co prezentowane jest w Krakowie, czy w odwiedzanych przez nas miejscach, choć przyznaję, że zwiedzanie odbywa się zazwyczaj podczas drzemki Najmłodszego, w turach (jedno pilnuje, drugie zwiedza), albo jak w przypadku POLIN – w ślad za dzielnie kroczącym maluchem (chodził jeszcze na tyle wolno, że udało mi się wszystko zobaczyć).

Podczas pobytu w Sopocie miałam wątpliwości, czy wizyta w Europejskim Centrum Solidarności z szalejącym dwulatkiem to dobry pomysł. Pomimo ogromnej ciekawości świata wystawa traktująca o najnowszej historii Polski nie jest w stanie zająć go nawet na kilka minut, a bardzo chciałam obejrzeć dokładnie cała ekspozycję i sam budynek.

IMG_9311

Imponująca architektura

IMG_9312

Ostatecznie w stronę Gdańska skierowała mnie informacja na stronie internetowej ECS o Wydziale Zabaw – części Centrum, zaaranżowanej dla najmłodszych dzieci (do 10 roku życia). Pojechaliśmy więc testować salę zabaw dla maluchów, a ja miałam cichą nadzieję, że uśpiony zabawą Jaś pozwoli mi uskutecznić również „dorosłe” zwiedzanie.

Na miejscu okazało się, że miejsc, które zainteresują dzieci jest faktycznie jeszcze więcej.

Interesująca jest sama przestrzeń Centrum – począwszy od parteru, w którym zaaranżowano efektowny ogród zimowy, po rozwiązania komunikacyjne – wysokie ruchome schody, przeszklone windy, przejścia między salami ekspozycyjnymi w formie wysoko zawieszonych mostów. Atrakcją dla dzieci jest tez niewątpliwie taras widokowy na dachu: z widokiem na całe miasto, ale przede wszystkim na stocznię – statki, żurawie, hale produkcyjne i maszyny.

Wydział Zabaw zlokalizowany jest na parterze Centrum. Wejść można o pełnej godzinie po uiszczeniu opłaty w kasie. Dzieci, niezależnie od wieku, wchodzą pod opieką osoby dorosłej. Na 400 m2 Wydziału umieszczono zarówno konstrukcje typowe dla placów zabaw: zjeżdżalnie, drabinki, basen z kulkami, tunele, jak również stanowiska do gier zręcznościowych – dźwigi, sterowane podnośniki oraz stanowiska multimedialne do gier. Wszystkie elementy sali nawiązują do statków, stoczni, a także idei współpracy (niektóre zadania można wykonać jedynie w parach). Choć Jaś mógł aktywnie korzystać jedynie z części stanowisk, to i tak był zachwycony, a ja oczywiście razem z nim. Podobnie zareagowałby pewnie na każda większą przestrzeń do zabawy, ale dla mnie to naprawdę wyjątkowa sytuacja, w której w tego typu obiekcie pomyślano o najmłodszych (i ich rodzicach), Oby więcej takich przykładów!:)

No i wreszcie to, po co tak naprawdę przyszłam: wystawa. Moim zdaniem twórcom ekspozycji udało się zachować idealną równowagę pomiędzy atrakcyjną formą i bogatą treścią. Jest kilka przyciągających wzrok elementów: ciężarówka milicyjna, żółte kaski stoczniowców zamontowane pod sufitem, szpaler milicyjnych tarcz, czy wreszcie księga gości w formie karteczek zawieszonych na ścianie układających się w napis „solidarność”. Jest to jednak przede wszystkim dobrze udokumentowana historia drogi do zwycięstwa Solidarności: od jej powstania, poprzez strajki, Okrągły Stół, aż po wolne wybory. Można zobaczyć kopie dokumentów, zdjęcia i (co dla mnie najciekawsze) archiwalne kroniki filmowe i zapis najważniejszych wydarzeń, jak na przykład wzruszające przemówienie Lecha Wałęsy w amerykańskim Kongresie.

Cała ekspozycja nie jest duża: mieści się w kilku salach na dwóch piętrach, a sposób i ilość prezentowanych treści nie przytłacza – spokojnie w godzinę,czy dwie można wszystko zobaczyć i przeczytać. Ciekawym pomysłem jest zaaranżowanie jednej z sal w salę obrad podczas okrągłego stołu – można zobaczyć rozmieszczenie uczestników rozmów, a także poznać ich wypowiedzi. W efekcie wyszłam z Centrum bardzo zadowolona, nie przytłoczona ilością informacji, w nieco nostalgicznym nastroju i zachwycona architekturą.

Można różnie oceniać dzisiejsze poczynania bohaterów tamtych czasów, ale ECS to oddanie im należnego szacunku i pokazanie całemu światu skrawka polskiej historii, która wpłynęła na losy całej Europy. W tym kontekście Europejskie Centrum Solidarności to miejsce, które trzeba zobaczyć.

IMG_9315

Ogród zimowy

IMG_9321

Wydział zabaw

IMG_9343

Taras na dachu Muzeum

IMG_9351

Okrągły stół

IMG_9353

Księga gości

IMG_9382

Zwiedzający

IMG_9317 IMG_9323 IMG_9325 IMG_9359

2 responses to “EUROPEJSKIE CENTRUM SOLIDARNOŚCI – Z DWULATKIEM W MUZEUM

  1. Pingback: NA WCZASACH W SOPOCIE, CZYLI SLOW TRAVELING I SLOW PARENTING | MY, tu i tam·

  2. Pingback: W Muzeum Śląskim | MY, tu i tam·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s