W KRAKOWIE: NASZ PARK

Temat japońskich ogrodów oraz ostatnie zachwyty nad wrocławską przyrodą sprawiły, że w myśl zasady „cudze chwalicie…” czas poznać, a właściwie pokazać naszą codzienną parkową rzeczywistość. Ogrodów i parków w Krakowie trochę jest, choć wciąż na tle innych polskich czy europejskich miast wypadamy dość blado. W świetle ostatnich medialnych dyskusji w sprawie zezwolenia na piknikowanie na Plantach i płynących głosów oburzenia, że w Mieście Królów Polskich nie wypada pokładać się na trawie, obawiam się, że szybko sytuacja ta nie ulegnie poprawie. Z drugiej strony, czyż nie jest tak, że wystarczy odkryć jedno właściwe „zielone” miejsce i cała reszta nie ma już znaczenia? Jeśli tak, to my już nie musimy się przejmować.

IMG_9997IMG_9983

Przez wiele lat Park Tadeusza Kościuszki był dla mnie po prostu naturalnym miejscem aktywności na świeżym powietrzu, alternatywą dla placu zabaw tuż pod domem, miejscem do biegania, grania w piłkę i siedzenia nad rzeką. Dopiero gdy wyprowadziłam się nieco dalej i sama zostałam mamą zrozumiałam, że tereny zielone, zaprojektowane z pomysłem, nie przecinane ruchliwą drogą albo wybetonowanymi alejkami to prawdziwy skarb – wymarzone miejsce do przebywania z maluchem.

IMG_0001

I tak w letnie wieczory w Parku odbywaliśmy pierwsze wspólne spacery w cieniu rozłożystych kasztanowców, a rok później mogłam tam bez obaw puścić ledwie kroczącego malucha miękkie, naturalne podłoże i mnóstwo ławek do odpoczywania stanowiły idealną scenerię do nauki chodzenia. Jesienią Jaś uczył się w parku jeździć na pierwszym rowerku, a zimą codziennie chodziliśmy nad rzekę dokarmiać zmarznięte kaczki. Przez Park dreptaliśmy też na Kreatywkę, obowiązkowo przystając na moście nad Białuchą, rzucając do wody patyki i liście. W międzyczasie Najmłodszy poznał uroki placu zabaw – pierwszy raz huśtał się na huśtawce, zjechał samodzielnie na zjeżdżalni, czy poznał przyjemność grzebania się w piasku.

IMG_5245

Przed nami jeszcze przedstawienia teatralne i koncerty organizowane na świeżym powietrzu przez Centrum Kultury „Dworek Białoprądnicki” oraz spacery z kijami na specjalnie wyznaczonej ścieżce do Nordic Walkingu. Czekamy też na pierwsze letnie upały by przetestować po generalnym remoncie sąsiadujący z Parkiem basen Clepardia.

Park Tadeusza Kościuszki, to nie tylko urokliwe zielone miejsce w Krakowie, ale także miejsce dla pasjonatów historii i zabytków. Stojący w południowej części parku dworek zbudowany został w stylu włoskim w XVI wieku jako letnia rezydencja biskupa krakowskiego. Okazała willa była miejscem spotkań elit epoki: dyplomatów, poetów, artystów. W dworku bywał też Jan Kochanowski. Od czasów renesansu willa poddawana była wielu przebudowom, dobudowywano także kolejne budynki, które dzisiaj służą mieszkańcom dzielnicy (centrum kultury, kawiarnia, restauracja, przedszkole).

IMG_5594

Informacje praktyczne:

  • Zmotoryzowani parkowicze mogą zostawić auto na ogólnodostępnym, bezpłatnym parkingu od strony ul. Mackiewicza, park znajduje się w północnej części Krakowa, tuż przy wjeździe do miasta od strony Warszawy;
  • Nieopodal Parku znajduje się przystanek autobusowy linii 164, 503 i 137 (15 minut jazdy z centrum Krakowa);
  • Wizytę w Parku można połączyć z rodzinnym obiadem – przy parkingu od strony Mackiewicza znajduje się restauracja Chiński Pałac – serwująca najlepsze w Krakowie specjały kuchni chińskiej;

One response to “W KRAKOWIE: NASZ PARK

  1. Pingback: WEEKEND W RABCE | MY, tu i tam·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s