W PARYŻU Z DWULATKIEM

Paryż to nie jest miejsce na weekend z małym dzieckiem. Tak oceniłam stolicę Francji przed naszym wyjazdem na wakacje planując, że w podróży do Normandii po prostu ją ominiemy. Ostatecznie postanowiliśmy jednak zaryzykować i w Paryżu spędziliśmy ostatni weekend naszych wakacji. Już na wstępie okazało się, że łatwo nie będzie: znalezienie noclegu w przyzwoitej cenie, w hotelu o przyzwoitej lokalizacji i z parkingiem w przyzwoitej cenie graniczyło z cudem. Przy czym przyzwoita cena była i tak najwyższą ceną za noclegi poniesioną podczas tych wakacji, przyzwoita lokalizacja to względna bliskość jakiejkolwiek stacji metra, a za okazyjną cenę parkingu uznawaliśmy koszty oscylujące w granicach 15 – 25 EUR za dobę.

Ostatecznie wylądowaliśmy w niewielkim hoteliku La Loire, w pobliżu stacji metra Alésia, w 14 dzielnicy, płacąc 65 EUR za noc i 15 EUR za parking. Hotel okazał się być całkiem przyzwoity, choć pokój na poddaszu, bez klimatyzacji, gdy na zewnątrz 30 stopni, należy rozpatrywać w kategoriach wątpliwej atrakcji turystycznej.

Jak już ustaliliśmy kwestie zakwaterowania zabraliśmy się za planowanie aktywności na 3 dni w Paryżu. Michał nie jest szczególnym fanem zwiedzania muzeów i galerii, a ja w Paryżu spędziłam parę lat temu blisko 2 miesiące, więc mogliśmy z czystym sumieniem odpuścić typowe turystyczne atrakcje. Postanowiliśmy więc spróbować tak zorganizować czas, aby w jak największym stopniu zaspokoić potrzeby Najmłodszego. Jaś rośnie jak na drożdżach i wydaje nam się niezwykle bystrym dwulatkiem, ale patrząc obiektywnie wciąż większość typowych dziecięcych atrakcji opisanych w przewodnikach czy relacjach podróżujących pozostaje jeszcze poza jego zasięgiem. Zdaliśmy się, więc, podobnie jak w przypadku majówki w Berlinie, na nasz instynkt, który jak zwykle nie zawiódł 😉

Poniżej lista naszych paryskich aktywności:

1. Dzień w Parku La Villette

U wrót Paryża pojawiliśmy się po czterogodzinnej podróży z Bretanii, więc postanowiliśmy cały pierwszy dzień spędzić w La Vilette, czyli ogromnym parku (ponad 35 ha powierzchni) położonym tuż przy zjeździe z obwodnicy, w północnej części Paryża. Kompleks obejmuje park z mnóstwem dziecięcych atrakcji, bary, restauracje i podobno idealne dla starszych dzieci  Cité des Sciences et de l’Industrie (Centrum Nauki), które my jednak ominęliśmy uznając, że Jasiowi większą radość sprawi zabawa na placu zabaw i możliwość wykorzystania wreszcie w pełnej krasie rowerka biegowego, który przejechał z nami całą Europę. Wieczorami  w La Villette działa plenerowe kino letnie i organizowane są pokazy teatralne i koncerty.

Po raz kolejny podczas pobytu we Francji zachwyciły nas place zabaw – w La Villette starsze dzieci skorzystać mogą z ogromnej konstrukcji w kształcie smoka, my zaś udaliśmy się na plac zabaw z torem przeszkód idealnie dopasowanym do potrzeb i umiejętności dwulatka. Zresztą ta część parku podzielona była na 3 place zabaw dla dzieci w wieku 0-3, 4-6 i 6-10 – genialne rozwiązanie, maluchy nie plątały się pod nogami starszych dzieci, a wszystko zorganizowane było w taki sposób, że rodzice mogli na raz obserwować (siedząc na superwygodnych fotelach w cieniu drzew) dzieci w różnym wieku. W parku można też skorzystać z karuzeli – zarówno tych tradycyjnych, jakie spotykaliśmy we wszystkich francuskich miasteczkach, jak również tych hałaśliwych, o wątpliwej urodzie, na których widok dziecko zastyga w napięciu i nie ma szans odciągnąć go bez utraty kilku euro. Teren La Villette przecina też kanał, więc można przepłynąć się łódką, a nawet udać się w dłuższy rejs do centrum Paryża. Tak jak wspomniałam, w samym parku, a także przy przylegających ulicach znajdziemy mnóstwo barów i restauracji, a także kilka większych sklepów spożywczych jeśli zdecydujemy się na piknik (a miejsc do rozłożenia koca w La Villette nie brakuje). Jeśli więc potrzebujecie ucieczki od zgiełku Paryża w szczycie sezonu turystycznego, to polecamy wyprawę do Parc de la Villette, dzieci będą z pewnością zachwycone!

Wstęp do parku jest bezpłatny. Za pozostawienie samochodu na jednym z dwóch parkingów podziemnych zapłacimy ok.12 EUR za pół dnia.

IMG_2019

radość

IMG_0873

plac zabaw w La Villette

IMG_0879

La Villette, konstrukcje na miarę Małego Odkrywcy

IMG_0876

IMG_0888

La Villette

IMG_0845

La Villette

IMG_0871

rowerzysta w La Villette 🙂


2. Niezawodne place zabaw

W kontekście krakowskiej dyskusji, czy na Plantach nie należało by postawić placu zabaw i czy to nie godzi w powagę Starego Miasta nie mogę nie docenić paryskich placów zabaw, które codziennie „przychodziły” nam z pomocą w przypadku zmęczenia czy znudzenia. Wędrując ulicami Paryża, średnio co kilka przecznic, znajdowaliśmy doskonale zaprojektowaną przestrzeń dla dzieci. O dbałości władz miasta o najmłodszych niech świadczy fakt, że nawet w rejonie Les Halles, w samym centrum Paryża, gdzie prowadzona jest ogromna inwestycja mająca zupełnie przeobrazić tę część miasta, zadbano o zachowanie dużego placu zabaw.

IMG_0844

3. Rejs statkiem po Sekwanie i  transport publiczny

Zamiast przemierzać kilometry pieszo i po raz kolejny oglądać monumentalny Paryż z tej samej perspektywy zdecydowaliśmy się na 1,5 godzinny rejs statkiem. Trasa prowadziła spod Pont de Neuf pod Wieżę Eiffela, oraz wokół Île de la Cité i Île Saint – Louis. W rezultacie my zobaczyliśmy Paryż w nowej odsłonie, a Jaś mógł kontemplować sam statek, ruch wody i mijane po drodze łódki, motorówki, statki i barki. Dla każdego coś dobrego. Co ważne, dzieci do lat 4 podróżują bezpłatnie, rodziców ta przyjemność kosztować będzie, w zależności od wybranego przewoźnika, 10 – 15 EUR za osobę.

Uzupełnieniem „transportowej” atrakcji, dla dziecka wychowującego się w mieście autobusów i tramwajów będzie z pewnością paryskie metro. Jaś szybko nauczył się rozpoznawać oznaczenie stacji metra domagając się przejażdżek kilkanaście razy dziennie. Mniej atrakcyjnie wypadnie ono z pewnością w oczach rodziców, gdy zorientuje się, że żeby dostać się do metra z wózkiem trzeba czekać, aż specjalną bramkę uruchomi pracownik informacji, albo jeszcze lepiej, gdy okaże się, że takiej bramki nie ma i wózek ze śpiącym dzieckiem należy przenieść nad bramką :/

Po Paryżu, podobnie jak w przypadku innych turystycznych miast Europy, poruszać można się też piętrowymi autobusami (w systemie hop on & hop off), dającymi możliwość zwiedzenia miasta w swoim tempie, bez męczenia dziecięcych nóżek.

IMG_0895

4. Ogrody Tuileries

Ulubione miejsce w Paryżu według mamy Jasia. Gdzie nie spojrzysz, tam widok jak z pocztówki, do tego idealne miejsce, aby „wybiegać” energicznego malucha. Staw do obserwowania rybek, ptaki do karmienia, kamyki do zbierania, krzesła do leżenia. Relaks w Ogrodach połączyć można ze spacerem po Paryżu: zacząć przy Łuku Tryumfalnym, przejść przez Pola Elizejskie, Place de La Concorde, przez Tuileries aż do Luwru.

IMG_0967

Ogrody Tuileries

IMG_0921

akcja – regeneracja, Ogrody Tuileries

To jak to w końcu jest z tym Paryżem z małym dzieckiem?

Spędziliśmy w stolicy Francji niewątpliwie bardzo aktywne i radosne 3 dni. Jednak nie polecałabym Paryża na weekendowy wypad z dzieckiem. Miasto ma naprawdę wiele do zaoferowania, ale nie ma się co oszukiwać, są to przede wszystkim atrakcje, które docenią dorośli (imponujące Muzeum Orsay, klimatyczne Marais, Centre Pompidou czy małe knajpki i kawiarnie serwujące potrawy z całego świata).

Dodatkowo nie sposób nie dostrzec niedociągnięć, które bez wątpienia wpłyną na jakość zwiedzania z maluchem: krzywe, brudne chodniki, tłumy ludzi na ulicach, zatłoczone, nieklimatyzowane metro, stacje metra bez wind, czy wreszcie brak udogodnień w restauracjach (krzesełka do karmienia, przewijaki w toaletach).

Wszystko to sprawia, że z dużym prawdopodobieństwem rodzicom nie uda się zobaczyć miejsc uchodzących za wizytówkę Paryża i tworzących jego niepowtarzalnych klimat, a do tego srodze się zmęczą próbując jakoś zrealizować taki pobyt zgodnie z potrzebami najmłodszych członków wyprawy. Rekomendujemy więc Paryż jako cel pierwszej podróży rodziców tylko we dwoje:)

IMG_0898

2 responses to “W PARYŻU Z DWULATKIEM

  1. Pingback: FRANCJA – OCZAROWANIA I ROZCZAROWANIA | MY, tu i tam·

  2. Pingback: Londyn: Gdzie zabrać małego miłośnika transportu? | MY, tu i tam·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s