SUPER ZOO

Z każdą kolejną podróżą wzrasta liczba aktywności podejmowanych przez nas z myślą o potrzebach Najmłodszego (optymistycznie stwierdzę, że nie dzieje się to wcale naszym kosztem – po prostu rodzicielska optyka również się zmienia ucząc nas odczuwania satysfakcji i zadowolenia z realizowania tychże potrzeb). Wariant minimum obejmuje niespieszne nadmorskie spacery, wyprawy do lasu, place zabaw i kolorowe karuzele. Wariant rozszerzony to parkingi, szpitale, place budowy i środki komunikacji oraz oczywiście zoo przetestowane już, rzec by można, na różnych kontynentach, a na pewno w różnych województwach. Jakże mogłabym zatem ominąć bodaj jedno z najbardziej niezwykłych zoo-doświadczeń, w dodatku zlokalizowane przy trasie naszych wakacji w Normandii.

Zachęceni entuzjastycznymi recenzjami wyruszyliśmy więc do Cerza Parc Zoologique, zlokalizowanego w sercu Normandii, niedaleko Lisieux, aby zobaczyć fascynujące stworzenia, ale również tym razem, za sprawą unikatowej oferty Parku, spędzić noc w zoo w otoczeniu dzikich zwierząt (no, może bardziej z widokiem na dzikie zwierzęta;)).

Park udostępnia trzy opcje noclegów: spore domy z tarasem (lodges), mniejsze drewniane domki (zoobservatoires) i namiot w stylu mongolskich jurt (yourtes). Domy odpowiednie są dla większych grup lub rodzin, jurty wykluczyliśmy ze względu na ich lokalizację (na tyłach parku, bez bezpośredniego dostępu do wybiegów) oraz ze względu na fakt, że do ich budowy użyto skór zwierzęcych, więc nie są odpowiednie dla alergików. Najbardziej optymalny cenowo, lokalizacyjnie i rozmiarowo okazał się więc mały drewniany domek. Zoobservatoire jest niewielki, ale bardzo wygodnie urządzony: na parterze znajduje się niewielka kuchnia, łazienka, duży stół oraz rozkładana kanapa, na piętrze urządzono sypialnię z dużym podwójnym materacem i miejsce do obserwacji zwierząt – cała ściana pomieszczenia jest bowiem przeszklona. Idealne miejsce dla rodziny z dzieckiem / dziećmi (choć może na piętrze przydałby się jeszcze jeden dodatkowy materac).

W Cerza dużą wagę przywiązuje się do zrównoważonego wykorzystania surowców i ekologii – śmieci należy segregować, ciepła woda dostępna jest w ograniczonych ilościach, w parku stworzono też system odzyskiwania i oczyszczania wody. Na miejscu nie ma też tradycyjnej obsługi hotelowej, więc goście zobowiązani są do samodzielnego posprzątania domku po pobycie – wyrzucenia śmieci, zebrania brudnej pościeli, czy umycia naczyń. W ramach dostępnych udogodnień można skorzystać z usługi „śniadania do łóżka”, które o zamówionej porze czekać będzie na gości na tarasie domku. Wszystkie te rozwiązania tworzą specyficzny klimat obozowo – kempingowy, który moim zdaniem doskonale pasuje do Parku.

Jeśli po tym wstępie macie ochotę na noc w zoo to proponuję dokonać rezerwacji od razu po ustaleniu trasy podróży – rezerwując ponad miesiąc przed przyjazdem musieliśmy zmodyfikować nieco nasze plany, bo w wybranym terminie wszystkie domki były już zajęte. Przy rezerwacji pobierana jest od razu spora opłata (160 EUR), która nie podlega zwrotowi. Zresztą cena to chyba jedyny minus tej przygody: za nocleg ze śniadaniem (raczej skromnym) i wstępem do Parku (dwa bilety, bo Jaś wchodził bezpłatnie) zapłaciliśmy blisko 250 EUR.

Trudno mi jednoznacznie ocenić czy warto. Jaś był na pewno zachwycony: rankiem obudził nas podekscytowany wykrzykując „Mamo! Tato! Małpki” i rzeczywiście na drzewie przed domkiem z gałęzi na gałąź przeskakiwały małe szympansy. Gdy jeszcze wieczorem Najmłodszy z tatą udali się na chwilę do samochodu na parkingu spotkali oko w oko kangurzycę z maleństwem w torbie, a na placu zabaw dostojnie przechadzały się młode bociany. Jednocześnie chyba jednak najwięcej wrażeń dostarczył nam sam Park.

IMG_9322

Zoobservatoire

IMG_9362

IMG_9327

Wrażenie robią przede wszystkim ogromne wybiegi dla zwierząt. Co ciekawe, po raz pierwszy w zoo spotkaliśmy się z umieszczaniem w ramach jednego wybiegu kilku gatunków zwierząt (np. antylop z żyrafami), co dawało szansę obserwowania zwierząt w warunkach zbliżonych choć trochę do naturalnych. W Cerza stworzono 2 ścieżki zwiedzania, po których można poruszać się pieszo, ale można też skorzystać z przejażdżki bezpłatną „ciuchcią” – co stanowi idealną opcję dla małych, zmęczonych nóżek. Droga cały czas wiedzie prze zacieniony, nieco dziki las i oglądanie zwierząt, to raczej zerkanie zza zarośli, a nie narażanie ich na stres tłumów przyklejonych do ogrodzenia. W ogóle sposób zaprojektowania terenów Parku jasno pokazuje, kto tu jest najważniejszy i komu ma być wygodnie – miła odmiana, zwłaszcza po odwiedzeniu zoo w Bangkoku.

IMG_9343

IMG_0531

W przypadku naszej wizyty zdecydowanie największym hitem Parku w Cerza, wspominanym do dziś przez Najmłodszego przy przeróżnych okazjach okazało się „mini zoo”, a właściwie sporych rozmiarów zagroda dla zwierząt domowych z kucykami, świniami, kozami i kurami, gdzie mieszkańcy bezkompromisowo poszukiwali jedzenia, w zamian pozwalając się głaskać, dotykać, nosić i tarmosić – istny raj dla Dwulatka.

W katalogu dziecięcych atrakcji poza mini zoo i ciuchcią warto wspomnieć możliwość wzięcia udziału w karmieniu zwierząt i odwiedzenie niektórych mieszkańców zoo w ich zagrodach. Wizyta odbywa się z przewodnikiem – opiekunem i jest dodatkowo płatna.

My spędziliśmy na ternie Parku właściwie cały dzień: w przerwach pomiędzy oglądaniem zwierząt można skorzystać z oferty gastronomicznej barów i restauracji serwujących „typowe” dania barowe: hamburgery, makarony, steki, ale również serwujące potrawy dla maluchów.

IMG_9358

gwiazda mini zoo

IMG_0505

IMG_0498

„Co robisz, kozo?”

IMG_0510

Początek wielkiej przyjaźni

IMG_0517

Jeszcze jeden dowód na wielofunkcyjność Yoyo

Podsumowując, zoo w Cerza zasługuje w pełni na miano super zoo: z jednej strony doskonale dopasowane do potrzeb zwiedzających, z drugiej pozytywnie uderza podejście do zwierząt, mające na celu zapewnienie im jak największego komfortu i swobody. Urzeka też otocznie parku – jadąc z Honfleur mijaliśmy urokliwe wsie i miasteczka oraz okazałe zamki podobne do tych leżących nad Loarą.

Zdecydowanie brawa należą się osobom odpowiedzialnym za promocję Parku: oferta noclegów w zoo to z pewnością strzał w dziesiątkę, choć  w naszym przypadku myślę, że mogliśmy skorzystać z oferty któregoś z gospodarstw agroturystycznych położonych w okolicach Lisieux, a do zoo przyjechać z samego rana, efekt bardzo podobny, a cena niższa o połowę. Z drugiej jednak strony ten entuzjazm Dwulatka na widok szympansów – bezcenny 🙂

PARC ZOOLOGIQUE CERZA
Départementale 143
14100 Hermival les Vau

Oferta noclegów dostępna tutaj. My rezerwowaliśmy drogą mailową, w języku angielskim.

One response to “SUPER ZOO

  1. Pingback: FRANCJA – OCZAROWANIA I ROZCZAROWANIA | MY, tu i tam·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s